Rozumienie sponsoringu sportowego Tadeusza Strzęciwilka zaczęło się w Niemczech, gdzie studiował, pracował na państwowych kontraktach i w zadowalający sposób ułożył sobie biznesowe życie. W 1988 r. założył firmę budowlaną Montex. „W Niemczech prezes zobaczył, jak wzrosnąć może prestiż firmy, która inwestuje w sport” – opowiada trener Andrzej Drużkowski.

W 1992 r. Tadeusz Strzęciwilk rozpoczął sponsoring drugoligowej drużyny MKS Lublin. „Zespół nie miał wtedy pieniędzy na zgłoszenie do rozgrywek o mistrzostwo drugiej ligi. Zrobiło mi się dziewczyn żal” – mówił Tadeusz Strzęciwilk. Sam trenował kiedyś siatkówkę. Można śmiało stwierdzić, że największym szczęściem Lublinianek jest fakt, że stanęły one na życiowej drodze Tadeusza Strzęciwilka.

Prezes Montexu usłyszał o przebywającym na urlopie trenerze Andrzeju Drużkowskim od 7 lat zawodowo pracującym w Norwegii. Swoimi sposobami Tadeusz Strzęciwilk sprawił, że mimo podpisanego kontraktu Drużkowski do Norwegii z urlopu w Polsce już nie wrócił. „Pasja i zaangażowanie – zauważa Drużkowski. – W Norwegii każdy, kto chce uprawiać sport w klubie, musi płacić. Państwo i sponsor wkraczają dopiero wtedy, gdy zawodnik zaczyna osiągać poważne wyniki.” Dlatego też, zdaniem Drużkowskiego, skandynawskie piłkarki ręczne mają tak dobre wyniki. „Uważam jednak, że Polki mają znacznie lepszy pomysł na piłkę.”

ROK PÓŹNIEJ MONTEX LUBLIN ZDOBYŁ PO RAZ PIERWSZY MISTRZOSTWO POLSKI.










Źródło: www.mks-montex.lublin.pl